Patrzę na puste pola i pracujące w oddali wiatraki. Taki widok rozciąga się, kiedy patrzę przez okno mojego domu. Tutaj nic się nie dzieje, wieje nudą. Tutaj szybko gasną światła, pustoszeją ulice, o tej porze roku szczególnie czuje się stagnację tego miejsca. Wtedy bardzo brakuje mi miasta, tęsknię za tętniącymi życiem ulicami, za neonami witryn, za całym tym wielkomiejskim zgiełkiem. Idziesz ulicą i widzisz siedzących w kawiarniach czy barach ludzi, widzisz , że wokół coś się dzieje. Miasto żyje i Tobie też chce się żyć. Wychodzi ze mnie zwierzę stadne, hmm, to prawda nie lubię samotności, nie jestem stworzona do egzystencji w pojedynkę. Czasami jak każdy potrzebuję wytchnienia, odizolowania się od ludzi, potrzebuję chwili na wyłączenie mózgu. Jednak na dłuższą metę, to nie jest dla mnie. Na moim krańcu świata przychodzi czas uśpienia, tylko, że ja nie chcę jeszcze spać.
Dobrze, że chociaż w modzie pojawił się kolor. I tutaj wielki ukłon w stronę projektantów, bo ja nie lubię czarności i burości. W mojej szafie niewiele ubrań w takim właśnie kolorze.
Dzisiaj debiutuje bluzka. Mieszanka energetycznych kolorów. Właściwie to lubię ją w połączeniu z malinowymi spodniami ale na blogu postanowiłam pokazać ją bardziej spokojnie, (można powiedzieć,że stosownie do wieku), bo z jeansowymi dzwonami.
Bluzka - Zara (już z nowej kolekcji)
Spodnie - Zara
Torebka - Ryłko
kamizelka - FAMA Kłobuck
buty - Sagan
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
oczekiwanie na lato
"Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" . Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...
-
Pakuję malutkie samochodziki do plecaka, biorę syna za rączkę i idę na autobus. Wysiadamy na znanym przystanku PKS i wolno idziemy drogą na ...
-
Miał byc awans , kierownicze stanowisko, większe pieniądze, wtedy pojawiła się Ona i kompletnie zmieniła moje plany. Z pewnością w wyścigu ...
wow wyglądasz przepięknie:) cudowna bluzka:)
OdpowiedzUsuńBluzka jest śliczna:))ja też bardzo lubię kolory ale wielkomiejski gwar już nie dla mnie:)Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńPrzepiękna bluzka:) Ślicznie Ci w tym kolorze <3
OdpowiedzUsuńCale zycie mieszkalam w wielkim miescie i wtedy marudzilam na korki,na gwar,na kolejki w sklepach na brak miejsca na parkingu . Teraz mieszkam w malym miescie jest spokojnie,leniwie czasami nudno i czasami tak jak i TY tesknie za wielkim miastem :)Cieszy mnie ten Twoj kolorowy look ...pelen wigoru,energii i fantazji :) Koszula wyjatkowej urody a w polaczeniu z jeansami stworzyla troche boho look w miejskim stylu :) Bardzo mi sie podoba taka wersja :) Wygladasz zachwycajaco :) pozdrawiam Renata
OdpowiedzUsuńMyślę o tym by w niedalekiej przyszłości przeprowadzić sie na wieś ale tez nie wiem czy nie będzie mi brakować gwaru miasta..Wszystko przede mną, zobaczymy.
OdpowiedzUsuńCo do stylizacji to musze powiedzieć, że ten krój spodni świetnie "Ci robi" :-)Bluzka Swietna.
Ja całe, życie w małych miasteczkach. Więc doświadczyłam tych tetniacych życiem miast, sporadycznie.
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyglądasz
OdpowiedzUsuńKiedyś mieszkałam na wsi i rozumiem co czujesz . Doświadczyłam jednak mieszkania w centrum miasta i to było zbyt wiele dla mnie :-/ Bardzo fajnie wyglądasz w tej trochę hipisowskiej stylizacji, bluzka ma odważny wzór-robi wrażenie :-)
OdpowiedzUsuńMnie już miasta nie brakuje... Wystarczy mi wyjazd raz w tygodniu:)
OdpowiedzUsuńLubię ciszę i spokój...i zające za oknem:D
A Twój zestaw jak wiosenny! Aż mi się cieplej zrobiło!
Jest energia, czerwień...i dzwony! Super!!!
Buziaki!!!
Piękna bluzeczka, świetny ma kolor :) Wspaniale ożywia cały zestaw :)
OdpowiedzUsuńCoś mi się komentarz nie dodał? Napisałam, że ślicznie wyglądasz i że Cię rozumiem, bo też jestem takim "zwierzem" miejsko-wiejskim i mam swoje tęsknoty... :)
OdpowiedzUsuńWow!! Cudowna stylizacja :) Bardzo ładna bluzka :)
OdpowiedzUsuń