środa, 28 grudnia 2022

Koniec roku.

"Rozejrzyj się wokół siebie. Doceń to co masz. Za rok nic nie będzie takie samo" 

 To będzie ostatni wpis w tym roku. Nie robię planów i nie staram się nic podsumowywać. Ale tak już jest, że koniec grudnia obnaża wszystkie nasze pragnienia. Zwłaszcza te, które na co dzień chowamy głęboko w sercu. Święta stają się magiczne i nostalgiczne zarazem. Pokazują kto jest dla nas ważny, z kim siadamy do wigilijnego stołu, z kim dzielimy się opłatkiem, definiując w ten sposób pojęcie rodziny. Boże Narodzenie zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad relacjami między ludźmi.  Bo można siadać do stołu wraz z roześmianym tłumem i czuć się przejmująco samotnym. Koniec roku to też czas na refleksję, na pozamykanie drzwi, na otwarcie zupełnie nowych. Najważniejsze - by nie dać się złapać w sidła braków. Nie bać się spojrzeć w oczy swoje i innych. Szukać szczęścia w codzienności. I nie zgubić wrażliwości. Bo tylko ten człowiek może być szczęśliwy, który potrafi się wzruszać. Za kilka dni skończy się rok. Nie będę za nim tęsknić. Był trudny. Mam świadomość, że na wiele rzeczy jest już za późno, że trzeba  umieć cieszyć się wszystkim co się ma. Doceniać każdy dzień ,każdą chwilę, cieszyć się z drobiazgów i pielęgnować relacje z ludźmi, którzy są dla nas ważni a omijać tych, którzy w nasze życie wprowadzają chaos. I mieć poczucie humoru - ono zawsze zadba o Twój uśmiech nawet w gorszych chwilach życia. I w takim klimacie zakończę tego posta.  Żegnaj 2022 i Happy New Yart!!! Niech 2023  tańczy jak mu zagram. Tego życzę sobie i Wam kochani. Buziaki.

Dzisiaj zimowa sceneria i zimowa stylizacja, chociaż za oknem jesiennie. Liczyłam na śnieżny klimat Świąt. Niestety - zabrakło mrozu i śniegu. Nowością w mojej szafie jest czarne futerko z Zary. Czapka - 4F, jeansy - Zara, sweter - Zara, torebka  ręcznie robiona od Fabioli, do tego ciepłe Moon Boot z kolekcji sprzed 3 lat. Broszka YSL kupiona na OLX, dwa pierścionki założone razem na jeden palec od Lilou












wtorek, 13 grudnia 2022

Idą swięta.

" I nagle przy jej sercu pojawił się Anioł. I powiedział: nie bój się. Jestem przy tobie. /K.Kowalewska/

Za kilkanaście dni święta. W pędzie przedświątecznej gorączki trudno jest Go dostrzec. Trudno zobaczyć Jego odbicie w szybie, kiedy patrzysz na pierwszy śnieg za oknem. Trudno jest usłyszeć Jego głos, gdzieś pomiędzy myślami o świątecznych prezentach a tym co zrobić jutro na obiad. Zawodzisz Go niejednokrotnie. Mimo to On jest blisko. Twój Bóg, który zawarł z Tobą przymierze. Który zna wszystkie pragnienia Twojego serca. Twój przyjaciel, gotowy przejść z Tobą trudy i w odpowiednim czasie postawić na Twojej drodze ludzi-aniołów, dla których nie jest ważne co nosisz na sobie ale to co nosisz w sercu. Dziękuję Mu za każdy przeżyty rok. Ten akurat był trudny, ale też wyjątkowy. Bardzo mnie zmienił. Nie mogę się już doczekać wigilijnych potraw, prezentów i spotkań w gronie najbliższych.  Boże Narodzenie to magiczny czas, ale też i smutny. Dla niektórych będzie to czas samotności, pustki a może i tęsknoty.  Takie emocje najbardziej rezonują w grudniu. 

Dzisiaj monochromatycznie. W zieleni.  Płaszcz to łup wyprzedażowy z Zary. Botki też Zara. Sukienka z Butik.Moka . torebka była już często na blogu. Zegarek - Tous.










 


 

 

czwartek, 1 grudnia 2022

Witamy grudzień

" Odrzuć to, czego jest za dużo i nieś tylko tyle ile możesz unieść" 

Pierwszy wpis w grudni!!. Wierzę, że będzie to dobry dla mnie miesiąc. Wiara ma duże znaczenie w życiu człowieka, mimo, że ludzie często zawodzą. Jednak z pewną świadomością mogę napisać, że warto wierzyć w drugiego człowieka, w dobro, lojalność, miłość i empatię. Więc nie kalkulujmy - bądźmy prawdziwi i nie traćmy nigdy wiary "małego dziecka". Bądźmy wdzięczni za świat, jaki sobie sami tworzymy, za małe  magiczne chwile, które zapadają na zawsze w pamięć ale i za wszystkie trudne doświadczenia, które związują nam ręce i wysysają z nas energię. Staram się nie ulegać złym emocjom i  mimo czasem gorszego samopoczucia  próbuję wzniecać pozytywne wibracje. Przyznaję - jestem w różnych nastrojach, jak każdy żywy człowiek. Nie wszystkim się dzielę z Wami , ale wszystko pozwalam sobie prawdziwie przeżyć. Od kiedy przestałam się bronić przed smutkiem, to jest mi weselej. Człowiek potrzebuje życiowej sinusoidy, żeby zrozumieć, że za bezkresem hipokryzji jest lepszy świat z całym wachlarzem powodów, by znów tańczyć i się śmiać. Dziś, gdy internet opanowują już świąteczne klimaty ja wyciszam umysł i zaczynam przygotowania do świąt. Otwieram kalendarze adwentowe, wdycham zapach świec, które w grudniu zaczynają pachnieć magią  i myślę o prezentach dla najbliższych.

A co do stylizacji -  to może kilka słów do tych, którym długość moich spódnic spędza sen z powiek. .Powiem bezwstydnie, że moja dojrzałość pozwala nie przejmować się cudzymi scenariuszami. Nie wiem dlaczego dojrzałym kobietom wmawia się, że w ich wieku już coś nie wypada? że muszą dostosować się do wymogów otoczenia? Pozwalam sobie nie mieć racji i zakładać rzeczy, które do mnie nie pasują. Coraz rzadziej oceniam siebie i coraz bardziej taką siebie lubię. Dzisiaj po raz pierwszy na blogu aksamitna, drapowana sukienka do tego klasyczny, chociaż w drapieżnym kolorze płaszcz z Zary, botki z ubiegłego sezonu to Embis , torebka z Tous, która jest w mojej szafie od wesela mojej córki i kolczyki z Bijou Brigitte










 



oczekiwanie na lato

  "Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" .  Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...