Nareszcie jest - 30 listopada. Kończy się miesiąc, którego nie lubię. Od jutra zaczynam odliczanie dni do świąt. Będę codziennie odkrywać magiczne cyferki z niespodziankami kosmetycznymi w kalendarzu adwentowym Douglasa. Przyznaję, poszalałam, kupiłam sobie!!. Szukam pozytywnych aspektów w codziennym życiu, żeby nie zwariować a mówiąc dobitniej, aby nie dać się tej huśtawce pogodowej, która przenosi się na moje samopoczucie. No, nie da się ukryć - ja jestem depresyjna, tylko na pozór udaję, że twarda ze mnie sztuka. Postanowiłam, że nie będę szarpać się z życiem i nie będę szaleć z porządkami świątecznymi. Z czym nie zdążę - to trudno. Zostanie jako wolne zadanie na następny rok.
Dla mnie ten najtrudniejszy czas jeszcze przede mną. Święta i koniec roku nadal kojarzą mi się z bolesnymi wspomnieniami. Zdarzyło Wam się wstrzymać Komuś chemię? Hmm... no, mnie się zdarzyło. I chociaż wiem, że z punktu widzenia medycznego, to było słuszne, to jest we mnie ciągle ten znak zapytania...a gdyby?
Natomiast modowo kończę ten miesiąc "na wesoło" - z długimi włosami. Taka długość już nie jest moim marzeniem, ale chyba zapuszczę swoje na "trochę dłuższe". Co prawda na takie gęste to nie mam szans i to na 100%, bo moje włosy są cienkie. Ale spróbuję.
A dzisiaj trochę nowości z Zary. Czyżbym stawała się wieszakiem tej firmy??? hehehe.
płaszcz - Zara
spodnie - Zara
sweter - Zara
torba - Ryłko
buty - Stradivarius
peruka - Firma S.Palmer Gdańsk
Zapraszam od jutra na Instagrama - przez 24 dni, codziennie, cyferka za cyferką - kosmetyczne niespodzianki kalendarza adwentowego. Nie tylko mojego.
Pozdrawiam, przesyłając Wam siarczystego buziaka :p
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
oczekiwanie na lato
"Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" . Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...
-
Pakuję malutkie samochodziki do plecaka, biorę syna za rączkę i idę na autobus. Wysiadamy na znanym przystanku PKS i wolno idziemy drogą na ...
-
Miał byc awans , kierownicze stanowisko, większe pieniądze, wtedy pojawiła się Ona i kompletnie zmieniła moje plany. Z pewnością w wyścigu ...
Lusiuniu, życzę Ci, byś nie musiała sięgać po takie środki.
OdpowiedzUsuńJa niestety od jakiegoś czasu muszę... Nie radzę sobie z rzeczywistością.
Pięknie wyglądasz w dłuższych włosach i w tym zestawie. Kupuję go w całości. :)
Pozdrawiam Cię baaardzo ciepło!
No rzeczywiście dziewczyna Zary :). Bardzo zgrabnie w tych spodniach wyglądasz, jak będę to przymierzę, bo takich nie mam, a wyglądają mega fajnie. U mnie ciągle jakieś zawirowania, zwłaszcza zdrowotne i czasu jakby mniej...Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się!
OdpowiedzUsuńŻycze powodzenia w postanowieniach:))ja też zwalniam z każdy rokiem:))Wyglądasz pięknie:))Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńAz Cię nie poznalam w tym nowym wydaniu z dlugimi wlosami. Eygladasz swietnie pid kazdym wzgledem. Badz dzielna jesienia! To ptawda, to nie najkepszy czas...
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądasz i trzymam wszystkie kciuki ❤
OdpowiedzUsuńJa jestem wieszakiem Mohito :D
OdpowiedzUsuńA Ty całkiem, całkiem jak na taki wieszak wyglądasz!!!
Włosy, to koniecznie powinnaś zapuścić!! Pięknie w dłuższych:D
No cóż... Mnie też coś czasami dopada,,,szczególnie od czasu wypadku.. Jakoś damy radę.. :*