Świat rozpoczął przygotowania do świąt, witryny sklepów kuszą ciekawym wystrojem, migoczą światła na choinkach, słychać kolędy. Ulice pięknieją, tyle zabieganych i szczęśliwych ludzi wokół....Samochód zatrzymuje się na światłach, para obejmująca się z miłością, mężczyzna z choinką, kobieta z dzieckiem, pośpiesznie przechodzą na drugą stronę...ciemnooka dziewczyna "przykleja" twarz do zimnej szyby samochodu, patrzy na przechodniów i mówi "jak pięknie,tyle śpieszących się ludzi a ja....i milknie. Wychodzona, smutna...
Teraz idąc ulicą myślę o tych ludziach,dla których będą to ostatnie święta, ostatnia choinka i o tych, którym nie dane będzie doczekać tego. To chyba najgorszy czas na umieranie i najgorszy czas na tęsknotę.
Mój dzisiejszy look jest taki zwyczajny, dlatego post zatytułowałam "Codzienność", tak dzisiaj biegałam po mieście, Matka Polka, gosposia i kucharka w jednej osobie.
sweter - Lemonada
naszyjnik - Zara ( stara kolekcja)
spodnie - Lola Kłobuck
buty - Embis
torebka - n/n
kurtka - import Włochy
komin - n/n





Wbrew tej radości w sklepach święta to taki refleksyjny, trochę smutny okres, uzmysławia nam nieobecnośc tych ktorych kochamy... widac cieplutko ci, jesteś tak dokładnie "opakowana", lubie takie zestawy na codzienne bieganie :) a co do książki: Da się zrobić, pomyslimy... Pamiętałam to twoje zdanie, o tej półce, która czeka... Pamiętałam... :)
OdpowiedzUsuńFajna, elegancka codzienność :)
OdpowiedzUsuńPo francusku jest na to lepsze określenie
OdpowiedzUsuńFemme de foyer ,
Pani domowego ogniska .
i tak masz myśleć , żadna gosposia :):) matka - polka czy co tam jeszcze .
Dom i rodzina to największy skarb , a pieglegnowanie ciepła domowego ogniska , to odpowiedzialne zadanie . O czym w biegu dzisiejszego życia czesto zapominamy .
Mnie sie Twoja codzienność podoba, spodnie świetne . Dodają smaczku całości .
Rodzimy sie i umieramy. Taka kolej zycia. A dla mnie Swieta sa czasem, zeby to sobie uzmyslowic. I jeszcze bardziej cieszyc sie z tego co mam, choc radosc czesto jest podszyta smutkiem... Ale mimo tego warto celebrowac te dobre chwile!
OdpowiedzUsuńElu, zestaw jest swietny na "bieganie po miescie" - cieplutki i wygodny. Spodnie kraciaste mnie zauroczyly - lubie takie!
A jesli od Ciebie zalezy co bedzie dzis na obiad i czy umyjesz podloge czy nie - to nie jestes ani sluzaca, ani kucharka - ale Pania tego domu!!!!:)
Zycze Ci duzo zrowka i pozytywnego spojrzenia w przyszlosc:) Anka
Bardzo ładna ta Twoja codzienność:)))klimat świąt już widoczny tylko ja jakoś nie mogę wystartować:)))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńfantastycznie wyglądasz:)
OdpowiedzUsuńLusiuniu to o czym piszesz, jest taaakie prawdziwe. Wzruszyłam się.
OdpowiedzUsuńZestaw na bieganie idealny. Bardzo podobają mi się spodnie, naszyjnik - cacko!
Pozdrawiam Cię ciepło!
Jaka gosposia? ja tu widzę elegancką kobietę.
OdpowiedzUsuńUwielbiam kratkę, spodnie podbiły moje serce! Pozdrawiam będę zaglądać.
OdpowiedzUsuńuwielbiam kratę, więc duży plus. A spodobała mi się bardzo torebka;-)
OdpowiedzUsuńTo prawdziwa codzienność, dotyka chyba wszystkich.
OdpowiedzUsuńBardzo zgrabnie wyglądasz w tych spodniach ;)
Bardzo refleksyjnie u Ciebie Lusiuniu....a wyglądasz super...pozdrawiam Cię cieplutko...
OdpowiedzUsuńFajne portki, super kurtka i ekstra swetrzycho - całość bardzo mi się podoba!!!
OdpowiedzUsuńCieszmy się chwilą i za bardzo nie zastanawiajmy nad przemijaniem, bo nam ta chwila ucieknie...:)