Torba z rzeczami do szpitala była już naszykowana, krzątałam się jeszcze nerwowo po kuchni, kiedy niespodziewanie prezenter TVP smutnym głosem zawiadomił o śmierci papieża. Przysiadłam na kominku i patrzyłam jak cały świat płacze po naszym Karolu, płakałam i ja. Szykowałam się do planowanej i trudnej operacji , miałam jeszcze małe dzieci, bałam się. Swoje życie ofiarowałam w modlitwie Papieżowi, a teraz On nie żyje!!! byłam przerażona, irracjonalne myśli krążyły w mojej głowie. Długo nie mogłam zasnąc...ucałowałam śpiące dzieci i w drogę do Tych. Dostałam salę z młodą 26-letnią dziewczyną, była już po operacji, mnie dopiero czekała......Nie modliłam się już, nie miałam do kogo-tak wtedy myślałam.
Rano były już wyniki i zostałam zakwalifikowana do zabiegu na piątego kwietnia, czyli na następny dzień.
Klinika, tam operacje odbywają się "taśmowo", ja miałam "zjeżdżac" o 9.00.(pierwsza), jednak coś się pozmieniało i na bloku operacyjnym wylądowałam o dwunastej. Kiedy leżałam już na stole operacyjnym i trwały przygotowania do zabiegu poczułam coś, czego nie umiem wytłumaczyc, jakiś przekaz dotarł do mojej głowy, dziwna siła, która powiedziała mi, że Papież nadal jest ze mną. Wiem, wiem, brzmi to jak słowa jakiejś wariatki, ja sama nie rozumiem tego do końca, ale operacja udała się.
"Jesteś w dobrym stanie, wracasz na ogólną salę" - usłyszałam słowa i o godzinie siedemnastej byłam już z powrotem, pierwsze co zrobiłam to włączyłam komórkę i zadzwoniłam do dzieci, męża, siostry i przyjaciółki. Tak,właśnie w takiej kolejności. Po dziesięciu godzinach po zabiegu wstałam z łóżka, pielęgniarka pomogła mi się umyc, a o jedenastej przed południem maszerowałam korytarzem pod rękę z rehabilitantką. W drugiej dobie po zabiegu, odwiedziła mnie siostra, miałam umytą głowę, wytuszowane rzęsy i siedziałam na łóżku machając nogami, tak!!!!, w takim stanie mogłam już zobaczyc dzieci.
Mąż przywiózł ich po południu, syn udawał twardziela a córka położyła się ze mną na łóżku i opowiadała co robili beze mnie
Teraz był czas na rekonwalescencję, leżałam w łóżku i oglądałam w TV przygotowania do pogrzebu papieża, miałam dużżżżo czasu na rozmyślanie. Pogrzeb Jana Pawła II obejrzałam w pozycji leżącej, w szpitalu, iiii.....kiedy wiatr zamknął Pismo Święte na trumnie Polaka, dostałam wypis ze szpitala.
Po tygodniu od powrotu do domu ugotowałam sama niedzielny obiad, a po dwóch zaczęłam jeżdzic samochodem. Moja siła przyszła od Niego, od Tego, któremu powierzyłam siebie w żarliwej modlitwie.
Wtedy też postawiłam wiele granic w moim małżeństwie, zmieniłam sporo w moim życiu ....wtedy, właśnie wtedy.
A dzisiejsze fotki są ze świąt, kiedy to z moją córką zrobiłyśmy sobie malutką sesyjkę.
Kinga w kompleciku na wzór La Mania i ja....niekonsekwentna istota co się poprzecznych pasów zarzekała....przy wzroście 160 cm i kilku hihi centymetrów za dużo w niektórych miejscach pozwoliłam sobie zaszelec. A co tam, w końcu traktuję ten blog lekko, jak odskocznię od szarości dnia.
Możecie krytykowac...śmiało!!!!
czwartek, 4 kwietnia 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
oczekiwanie na lato
"Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" . Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...
-
Pakuję malutkie samochodziki do plecaka, biorę syna za rączkę i idę na autobus. Wysiadamy na znanym przystanku PKS i wolno idziemy drogą na ...
-
Miał byc awans , kierownicze stanowisko, większe pieniądze, wtedy pojawiła się Ona i kompletnie zmieniła moje plany. Z pewnością w wyścigu ...
No i czego tu się bać?? :-)) Przecież pasy dla Ciebie (nawet poprzeczne) straszne nie są! I zarówno Twój zestaw, jak i córy, bardzo mi się podobają :-))) Pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńpięknie obydwie wyglądacie!!Córka ma po Tobie figurę!! bardzo podoba mi się Twoja sukienka...pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńNie ma co krytykować, bo obie wyglądacie świetnie! A córka gdzie kupiła tę bluzkę? Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńWyglądacie świetnie. Córkę masz sliczną!
OdpowiedzUsuńPiekna opowiesc i wcale nie uwazam Cie za jakas tam wariatke. Sama osobiscie w trudnych zyciowych chwilach parokrotnie doswiadczylam takiej "dziwnej mocy", w ktora mocno wierze!
OdpowiedzUsuńW corce jest mlodzienczy luz, a w Tobie elegancja i kobiecosc! A poza tym Twoja figura jest idealna i mozesz spokojnie nosic paski w ktora strone sobie tylko zamarzysz;)) Pozdrawiam. ANka
Narzekasz na poprzeczne paski, a tak ładnie w nich wyglądasz! Córka tez super! A co do Twojej opowieści - są rzeczy na świecie, o których nie śniło się filozofom ...
OdpowiedzUsuńCzytam, patrzę
OdpowiedzUsuńTak, przy takich "boczkach" paski ... Odważnie
Zdjęcie z tylu "boczków" nie ma hmmm
Powiększam ( oglądam w telefonie ;) ręce w kieszonkach ;) "boczków " nie ma!!!!!
Ufff
Śmiało możesz ubierać wszystkie paski świata!!!
Świetna sukienka , świetna figura i świetna córka :))
Pozdrawiam
A.
Pięknie to opisałaś, a ja z racji tego, że szybko się wzruszam, to sobie pochlipałam :)
OdpowiedzUsuńObie z córą wyglądacie pięknie!! I noś te paski, wyglądasz w nich genialnie, mi się podoba baaaardzo :)
świetnie i pięknie napisany tekst , cieszę się że wszystko dobrze się skończyło ...to jednak prawda że wiara jest najważniejsza :) cudownie obie wyglądacie !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
A co to za bzdury wyglądasz świetnie,fajna sukienka. Córa też śliczna.
OdpowiedzUsuńPiekna historia..
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze wygladasz w paskach, a komplet corki jest swietny.
Nie ma co krytykować bo jest świetnie a i córcia super dziewczyna:))))Może to wstawiennictwo papież ale na pewno zawdzięczasz to swojej mocnej wirze:)))Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńsuper strój ;D
OdpowiedzUsuńBardzo gustownie i klasycznie, podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńJego osoba zawsze powoduje ze ogromnie się wzruszam . Tak było gdy źył i teraz gdy Go nie ma. Pamietam kiedy nie tak dawno byłam w Rzymie przy Jego grobie zawładnęły mną takie emocje, ze nie mogłam tego opanować. Zreszta nie tylko ja to czułam.
OdpowiedzUsuńCo do stylizacji to pięknie obie wyglądacie -)
Jan Paweł II był wspaniałym człowiekiem!Bardzo żałuję że nie ma go wsród nas, ale wierzę że czuwa nad nami :)
OdpowiedzUsuńA co do stylizacji to nie ma co krytykować :)jest pieknie. Obie cudnie wyglądacie.
Pytam się gdzie Ty masz zawiele? bo nie widzę :)
P.S. Mam nadzieję że Tychy nie kojarzą Ci sie tylko ze szpitalem ;)
Śliczna sukienka i w modne pasy;)
OdpowiedzUsuńPięknie Ci w niej, ma świetny fason!
A córka! Sliczna, zgrabna, po mamusi ;)
Napisze tylko o stylizacji - w parkach Ci wyjątkowo dobrze, super sukienka.
OdpowiedzUsuńA w sumie napisze tez o córce - bardzo ładna i modna dziewczyna :)
Oczywiście miało być "w paskach" ;)
UsuńKochana postanowiłam Cię nominować do LIEBSTER AWARD zapraszam jeśli masz ochotę do mnie :) tam więcej szczegółów !
OdpowiedzUsuńco tu krytykować jak nie ma co...co?!:D
OdpowiedzUsuńja mam niepełne 160, tośmy siostry:))) super w tej kiecce wyglądasz!!! Młoda też laska!
i tak trzymaj! ciesz się życiem...takie trudne momenty pokazują nam, że powinniśmy doceniać każdą chwilę...:)
Świetna sukienka ;) Podobają mi się podkreślone usta, a naszyjnik córki przecudny!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;)
uwielbiam czytać Twoje szczere posty:) Do tego obie wyglądacie rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńHey dear I really like your blog! What about following each other? Also on bloglovin and facebook if you want...just let me know :3 <3
OdpowiedzUsuńLubię tutaj zaglądać ;-) Fajne z Was kobietki ;-)
OdpowiedzUsuńBym chciała mieć taką figurę i basta :) Sukienka jest piękna a obie jesteście już modelkami prawdziwymi. Historia bardzo wzruszająca i motywująca. Ściskam :)
OdpowiedzUsuńPodobają mi się Wasze stylizacje ;)), świetne! :)
OdpowiedzUsuńladnie :)
OdpowiedzUsuńblack and white :)
OdpowiedzUsuń:)z córką to raczej prawie jak siostry bym powiedziała :) świetne zestawy :) pozdrawiam serdecznie i zapraszam na mojego facebooka :) https://www.facebook.com/pages/Gointothesun/303548489772599
OdpowiedzUsuńMarta - www.gointothesun.blogspot.com
piękny naszyjnik i bluzka córki, a Ty wyglądasz bardzo elegancko :)
OdpowiedzUsuńJedna z lepszych Twoich stylizacji - jestem zachwycona!
OdpowiedzUsuńoo ale u Ciebie elegancko!!! wygladasz cudownie w tej sukience!!! i Twoja córka wyglada mega!!
OdpowiedzUsuńObie Panie wyglądają świetnie,bardzo elegancko i kobieco.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję za wizytę ;-)
OdpowiedzUsuńPrzepięknie! Black&white i paseczki są najlepsze! :) Obserwuję z wieelką chęcią.
OdpowiedzUsuńhttp://mademoisellepatrizia.blogspot.com/
Pamietam, tego dnia, gdy sie o tym dowiedzialam krzatalam sie po prawie pustym juz mieszkaniu, ktore wkasnie sprzedalismy. nazajutrz mielismy wyjechac do Belgii.... Mieszkalismy przy kosciele, na koncu miasta. przed naszym blokiem byl wielki parking, a za naszym blokiem - tylko juz pola. pamietam jak w jednej minucie ten parking zapelnil sie dziesiatkami samochodow, kosciol napelnil sie ludzmi, ktorzy spontanicznie zaczeli naplywac by wspolnie sie modlic... to byl niesamowity widok, niesamowita sceneria. Ta wiadomosc, ci ludzie, moje ostatnie chwile w moim pustym polskim mieszkaniu i On. Wielki czlowiek! bardzo osobisty refleksyjny post. Dodam, ze swietnie wygladacie, a twoja corka ma niesamowicie zgrabne nogi i cala sylwetke! Milo popatrzec! nogi po tobie zapewne odziedziczyla :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam duet bieli i czerni, oba zestawy jak dla mnie pierwsza klasa :) Chętnie dowiedziałabym się jakiej marki jest spódnica i bluzka z zestawu Pani córki :)
OdpowiedzUsuńProszę o odpowiedź
Pozdrawiam!
Wygladasz fantastycznie i ta fryzurka!
OdpowiedzUsuńKisses
Aga
New post Black, white and neon!
Follow me at Bloglovin!
www.agasuitcase.com
Czekam na nowy post tutaj ;-)
OdpowiedzUsuńdziękuję za odwiedziny!
OdpowiedzUsuńoba zestawy są rewelacyjne!
pozdrawiam :)
Też wolę pasy poziome ale o rzeczy w takie pasy o wiele trudniej, Ty mozesz nosić bo jet O.K.
OdpowiedzUsuńPięknie opisałaś swoją historię, w trudnych dla nas chwilach wiara pomaga, wiara w to, że "ktoś" nad nami czuwa...pozdrawiam...
Miłego dzionka :-))
OdpowiedzUsuńPiękną masz sukienkę! I do tego z kieszeniami (wielki plus wg mnie, bo lubię trzymać łapy w kieszeniach). A Córka....nie wiem jakich słów użyć, żeby banał nie wyszedł. Po prostu świetnie wygląda! I spódniczkę i blizjkę chętnie widziałabym w swojej szafie :D
OdpowiedzUsuń