Ostatnio głośno o książce M.Abramowicz "Zakonnice odchodzą po cichu", autorka zagląda za kraty zakonu i bezlitośnie demaskuje cała prawdę o życiu kobiet w habicie. Ciężka fizyczna praca, posłuszeństwo i brak swobody, tak można określić w kilku słowach życie w zakonie. Podobno co piata osoba zna była zakonnicę, więc jestem tą piątą, znam dziewczynę, która po 5 latach spędzonych w zakonie postanowiła odejść. Nigdy nie podała powodu swojej decyzji, pytana, odpowiadała krótko, "było ciężko". Teraz mieszka pod Rzeszowem i nie ujawnia swojej przeszłości. Znam też kobietę, która mając zawód i dobra pracę zostawiła to wszystko i wstąpiła do zakonu, wnosząc cały swój dorobek życia jak posag dla Boga. Teraz rzadko kontaktuje się z rodzina, nie ma telefonu, jej matka kiedy mówi o niej ma łzy w oczach. Zastanawiam się czasami czy jest szczęśliwa. Znam też zakonnicę, która całe swoje życie poświeciła zakonowi, patrzę na nią i widzę w jej oczach jakiś dziwny smutek. Nie ma swoich pieniędzy, czasem ma ochotę na czekoladkę i nie ma takiej możliwości, aby spełnić swoją zachciankę, nawet prezentami musi dzielić się ze wspólnotą zakonną. Tu wszystko zależy od przełożonej, nawet spotkanie z kimś bliskim. Miłosierdzie...gdzie ty jesteś.....
W moim kąciku modowym debiutują muszkieterki. Zestawiłam je z białymi spodniami, przecież zimowa pora lubi biel i w tej tonacji czarno-białej jest cała stylizacja. Kurtkę pożyczyłam od syna, trochę się burzył,(bo jak on później wyjdzie w niej na ulicę, skoro matka wcześniej chodziła), jednak moje argumenty tajemne przekonały go.
muszkieterki - n/n
spodnie - Zara
sweter - Fama Kłobuck
Koszula - Zara
Torebka - Kazar
kurtka - Zara Men







Trochę preppy wyszło :)!
OdpowiedzUsuńSweter jest piękny, bardzo ładnie wygląda w połączeniu z tym wystającym kołnierzykiem koszuli!
Dobór butów też chwalę, żadne inne chyba takiego efektu a'la preppy by nie przydały :)!
Co do wstępu posta - ja zawsze myślałam, że jeśli ktoś z pobudek związanych z wiarą, ze szczerą rzecz jasna wiarą, postanawia wstąpić do zakonu, to wszelkie niedogodności związane z takim życiem nie są mu straszne...
Chyba, że to jest molestowanie...przez księdza:/
UsuńSąsiadka, niedoszła zakonnica, własnie takich "niedogodności" doznała...
Miałam podobny sweterek:)
OdpowiedzUsuńSuperrr :)
OdpowiedzUsuńfantastycznie wyglądasz:) uwielbiam takie kozaki:)
OdpowiedzUsuńhttp://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/
te buty są cudowne! :)
OdpowiedzUsuńŚlicznie, super połączenie białego z szarym,
OdpowiedzUsuńwidzę, że u Ciebie też zimowo się zrobiło :)
---------------------------------
http://fashionelja.pl
buty rewelacja :)
OdpowiedzUsuńCo do książki to nie czytałam i raczej nie będę, bo z Twojego opisu to jakoś nie wesoło,a ja to wszystko zaraz do "głowy biorę".
OdpowiedzUsuńA co do stylizacji to tak młodzieżowo wyszło. Buty świetnie pasują, jak żadne inne. I jakoś tak inaczej wyglądasz, tak bardziej świeżo. Okulary też Ci pasują. Ładnie.
Co do książki to nie czytałam i raczej nie będę, bo z Twojego opisu to jakoś nie wesoło,a ja to wszystko zaraz do "głowy biorę".
OdpowiedzUsuńA co do stylizacji to tak młodzieżowo wyszło. Buty świetnie pasują, jak żadne inne. I jakoś tak inaczej wyglądasz, tak bardziej świeżo. Okulary też Ci pasują. Ładnie.
Super połączenie kolorystyczne:) Bardzo fajnie wyglądasz, świetne buty:)
OdpowiedzUsuńSwietnie, Mega w tym zestawie wyglądasz :)
OdpowiedzUsuńsensiblees.blogspot.com
Rewelka Ela!!! Nowocześnie i z pazurem! Muszkietery zrobiły swoje:D
OdpowiedzUsuńCo do zakonnic, to nie mam jakoś do nich dobrych uczuć...
Nie zapomnę tych sióstr szpitalnych, które mi jako dziecku zastrzyki robiły... Oj, ciężką miały rękę...
Musze wreszcie obfocic te moje muszkieterki, bo mi sie zima skonczy ;)!!! Fajny zestaw :)!!!
OdpowiedzUsuńCo do zycia zakonnego, hmmm... dla mnie to jakis hardcore. Mozna zyc skromnie, bez szalenstw, jednak zamykac sie za murem i nie moc sobie pozwolic na najmniejsza nawet przyjemnosc, to zbyt dramatyczne.
ten sweterek jest boski!! też chce go mieć! pięknie wyglądasz:) dziękuje za miły komentarz i zapraszam ponownie :)
OdpowiedzUsuńLusiuniu, cudnie wyglądasz, kurtka syna super na Tobie leży...serdecznie Cię pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńPięknie Pani wygląda :)
OdpowiedzUsuńhttp://grlfashion.blogspot.com/2016/02/pisanki-skrobane-i-rysunki-nowe-ojciec.html
Co do wstępu to zależy jak się komu ułoży i jaki zakon i na jakich ludzi się trafi. Ja sama znam kilka zakonnic i każda wręcz promienieje ;) A gdy coś opowiadają w ich oczach widać taki jakby żar ;d czasami mnie zastanawiało skąd one to szczęście biorą :) Jednak oglądając różne filmy można zauważyć że i tam można znaleźć "ludzi" bez powołania;/
UsuńThis is beautiful! I ha fun reading. Happy weekend.
OdpowiedzUsuńLATEST POST: 15 Words For Emotions You’ve Felt, But Couldn’t Explain
STYLEFORMANKIND.COM
Facebook
Bloglovin
Las w tle dodaje klimatu zdjęciu :)
OdpowiedzUsuńGenialnie wyglądasz!! Kozaki super!!
OdpowiedzUsuńTakże znam dziewczynę która wystąpiła z zakonu, ale księża nie mają wiele lepiej znam 3 którzy po latach posługi nie wytrzymali i wystąpili i założyli rodziny. Jeden nawet z Watykanu wyjechał, nie dał rady...
Mój mąż też trochę marudzi gdy pożyczam jego spodnie moro, szczególnie gdy postanowiłam pokazać je na blogu;p ale Twój zestaw jest świetny, taki z pazurem i stylowy, więc bardzo dobrze, że pożyczyłaś tę kurtkę od syna:)
OdpowiedzUsuńPiękny sweterek :)
OdpowiedzUsuńSuch a beautiful look! I love your shoes!
OdpowiedzUsuńwww.effortlesslady.com
Z synami gorzej niż z córkami jeśli chodzi o pożyczki:-). Bardzo podoba mi się sweterek. Ma potencjał.
OdpowiedzUsuńOj, smutna prawda...
OdpowiedzUsuńZa to Ty wymiatasz ! Świetne zestawienie. Czadowy sweter. Świetnie Ci w okularach.
Pozdrawiam :)
Rewelacyjny sweter :)
OdpowiedzUsuń______________________
PERSONAL STYLE BLOG
http://evdaily.blogspot.com
love the sweater!
OdpowiedzUsuńx
dahi
Bardzo fajnie i tak... bojowo :) co do tematu, to rzeczywiście jest on bardzo szeroki i budzący emocje. Oraz oczywiście niejednoznaczny. Znam zakonnice smutne i promieniejace, oraz... byłe zakonnice. jedna z moich kolezanek była w zakonie...9 lat! Teraz jest szczęsliwą żoną i matką dwóch maluchów. Inna, moja bliska kolezanka, jest od lat promieniejącą spelnioną zakonnica, a jeszcze inna, jest byłą... solistka pankowego zespołu, nosiła kolczyki gdzie się da i malowała na czerwono i zielono wlosy :) temat rzeka! Ciekawy i budzacy emocje, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie, bardzo podoba mi się Twoja stylizacja, muszkieterki cudne, też lubię zestawiać z białymi spodniami. Ja nie wiem jak Ty to robisz, ale młodniejesz w oczach!
OdpowiedzUsuńPodoba mi się!
OdpowiedzUsuńMój Blog
Nowy dział na blogu