piątek, 10 kwietnia 2020

Trudny kwiecień

Długo mnie nie było na blogu, a kiedy zrobiłam już zdjęcia, to nie miałam czasu na stworzenie posta. Teraz też nie mam specjalnej ochoty na wpis, ale jedno wiem, że jak odpuszczę jeszcze z miesiąc to już nie wrócę do blogowania. A trochę szkoda mi stracić kontakt z Wami - co czytacie te moje myśli i z tymi super dziewczynami, co blogują. Nastał trudny czas - odosobnienia, lęku o zdrowie, o dalszą egzystencję. Staram się nie wpadać w panikę, jednak przyznaję, że są takie dni, kiedy dochodzę do ściany. Przeraża mnie fakt, że muszę zakładać maseczkę na twarz i gumowe rękawiczki, że teraz człowiek boi się człowieka, że bliskość stała się niebezpieczna. Stajemy się coraz bardziej samotni w tej zaistniałej sytuacji. Przestałam już śledzić dane o zarażeniu, o zgonach, bo czuję, że mogłabym oszaleć. Staram się żyć tak, jakby ten wirus nie był najważniejszy. Dobrze, że mam to swoje zadupie - kawałek ziemi, gdzie mogę spokojnie odpocząć na świeżym powietrzu, że nie muszę siedzieć w czterech ścianach. Tu życie płynie trochę wolniej, przyjemnie pachnie świeżo zaorana ziemia, kwitną drzewa, rosną kwiaty. Rano budzą mnie śpiewem ptaki...przyroda żyje!!!, więc i ja próbuję jej dorównać - próbuję żyć z myślą, że jeszcze będzie dobrze, że jeszcze będzie pięknie, że bez lęku przytulę przyjaciółkę i nie cofnę ręki przy powitaniu. Za sprawą tej trudnej sytuacji odkryłam pewną pasję, no może nie pasję, ale zadowolenie z malowania. Nie, nie...takich zdolności nie posiadam, ja maluję po numerach. Jest taka strona w necie, że można zamówić obraz na płótnie z dobranymi farbami, który jest ponumerowany... i to wszystko. Włączam muzykę i...maluję!!! Polecam, fajna sprawa, a obraz, który wyłoni się spod Waszego pędzla jest godny, aby zawisnął na ścianie.

Na ten Świąteczny czas, życzę Wam dużo zdrowia, uśmiechów i bliskości z rodziną, nawet tej wirtualnej czy telefonicznej. Nie zapominajmy o tych co mieszkają sami, o schorowanych, starszych. Bądźmy blisko siebie. Przetrwamy to!!!

Może to też nie jest odpowiedni czas na modowy kącik. Nie wiem. Ja staram się codziennie uczesać, zrobić makijaż, ubrać. Robię to z egoizmu - dla siebie, nie chcę brać psychotropów.
Tak że tego...startujemy z nowościami: spódnica, sweter i t-shirt a reszta już była.

spódnica - Zara
t-shirt - Stradivarius
sweter - Stradivarius
botki - Stradivarius
torebka - David Jones
okulary - Paris Optique

2 komentarze:

  1. Ślicznie wyglądasz :))spódnica fantastyczna:)))kącik modowy jak najbardziej,trzeba robić coś przyjemnego żeby odciągnąć myśli od tego co się dzieje na świecie.Pozdrawiam serdecznie i dobrych świąt życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Lusiuniu, pięknie się prezentujesz w tym zestawie.:)
    Życzę Tobie i Twoim bliskim zdrowych, pełnych wiary i nadziei na lepszy czas Świąt Wielkanocnych.

    OdpowiedzUsuń

oczekiwanie na lato

  "Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" .  Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...