niedziela, 1 czerwca 2014

Maksi i lato:D

Bez zbędnych słów, po prawie dwumiesięcznej przerwie, powracam.
W mojej szafie pojawiło się wiele nowych włoskich ubrań. Niektórzy sądzą, że nie są to rzeczy dobrej jakości.Trochę jest w tym racji, jednak moda tak szybko przemija i to co było modne w ubiegłym roku teraz jest passe, więc nie warto przywiązywać się do ubrań:P
Dzisiaj każda rzecz stylizacji jest po raz pierwszy.

Sukienka - zakupiona we Włoszech
Kurtka - Zara
Buty meliski - n/n

Dzisiaj jest Dzień Dziecka, bardzo ważny dzień, celebrowany w naszej rodzinie. I chociaż moje dzieci są już dorosłe to nadal w tym dniu dostają prezenty, bo chcę, aby zapamiętały smak dzieciństwa. Kiedy zabraknie rodziców, wtedy przestaje się być dzieckiem i świat zaczyna mieć inny wymiar.

Miłego tygodnia Kochani.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Humor i dystans do siebie.

Zastanawiam się ile godzin ma moja doba? Czy mój zegarek się śpieszy czy ja zrobiłam się taka powolna;-)
Siedzę "zawalona" papierami, w domu ledwie ogarniam, zapomniałam jak wygląda spotkanie z koleżankami, zaniedbałam Wasze blogi hmmm nie bedę się tłumaczyć...musze wziąśc się w garść i nadrobić zaległości.
Mam świadomość, że w komentarzach nikt mi tego nie powie, nalezy byc miłym i pisać tylko o tym co nam się podoba. To rada pewnej Szafiarki Majki. Mój blog powstał jednak przede wszystkim po to, abym starzejąc się nie zaniedbała siebie. Taka mała moja trampolina do wesołego świata. Troche masło maślane ale brnijmy dalej, robiąc sobie te podwórkowe sesje (nikomu nie chce się ze mną latać z aparatem) sama krytycznie spoglądam na siebie. WIEC:
1. zapisać się na masaże, ponownie dokucza mi szyjny kręgosłup co widać na zdjęciu ( zgrubienie, że nie powiem garb).
2. Nie zapominac o balsamie po kąpieli, no nie będę ukrywać mam już starcze łokcie ;-)
3. Cwiczyć i jeszcze raz Cwiczyć przede wszystkim brzuch- idzie lato xD
Miałam napisac jeszcze kilka punktów, jednak nie będę się aż tak obnażać przed Wami heheh
Aby do końca się nie pogrążąć napiszę , że wchodzę JESZCZE w jeansy mojej córki i wykorzystuję ostatnią chwilę, aby zakładać sukienki przed kolano. Trochę muszę się też dowartościować..a co !!!!
Dzisiaj więc taka sukienka, z przodu krótsza a z tyłu dłuższa.
Rozbieram się, wyletniam i bronię przed starością a wiatr szarie moje włosy. :-PPP
Miłego tygodnia Kochane, od jutra zawitam do Waszych drzwi (postów) dzisiaj jeszcze tkwię w papierzyskach.

niedziela, 30 marca 2014

Wiosenne róże

Fajny, ciepły weekend zachęcał do spacerów. Co prawda zmiana czasu na letni wprowadziła trochę zamieszania do mojego organizmu...dłużej spałam, obiad był póżniej ,ale w zamian, wieczór mam dłuższy. Dzieci się "rozjechały" (hmm dziwne słowo chyba niepoprawne:-P) i ja mam czas na nowy post.
Dzisiaj będą róże na dole i na na górze a wśród róż mężczyzna jeden. Dołączył się do nas znienacka, żartując i przeszkadzając. A ponieważ kij ma dwa końce, więc w ramach kary za grzechy Jego zdjęcia zostaną opublikowane.



Broniłam się przed nimi tak długo jak mogłam, ale oczu nie oszukasz. Nieostrość widzenia zaprowadziła mnie do okulisty i voila...jestem okularnicą



Kinga

spódnica - mały butik
kurtka - Reserved
buty - Baldowski



Kamil
kurtka - Zara
spodnie - Big Star
bluza - n/n
buty - CCC

poniedziałek, 24 marca 2014

Witaj wiosno

Czas wiosenny uważam za rozpoczęty. Długo mnie tutaj nie było, chociaż....czas jest pojęciem względnym. Wiem, że nie ja pierwsza odkryłam tę prawdę i daleko mi do tych najsławniejszych. U mnie nie miało to nic wspólnego z energią ani masą, ani z prędkością światła, ani też z żadnym innym aksjomatem Einsteina Raczej wiązało się to z upływającymi godzinami przeznaczonymi na rozmyślanie, czy nie należałoby zakończyć prowadzenie bloga. Jednak,. kiedy człowiek wprawi coś w ruch, ogrania go uczucie niepokoju, niemal żalu, dopóki nie dowie się prawdy. Więc wracam, chociaż nie wiem jeszcze na jak długo.

A dzisiejszy mój look typowo wiosenny. Wykorzystałam ubrania z poprzednich sezonów,debiutuje tylko sweter

Sweter - Zara
sukienka - Zara
buty - n/n
zegarek - Quess



wtorek, 25 lutego 2014

Swingujące kolory



Idzie wiosna a wraz z nią intensywne odcienie czerwieni, fioletów, błękitów i różu.
Dałam się porwać tym barwom.
Wełniany sweter a może płaszcz, sama nie wiem jak powinnam go nazywać. Ma pikowaną podszewkę, więc może płaszcz. W każdym razie spodobał mi sie na wystawie, ale był bardzo drogi, więc odpuściłam sobie i zapomniałam o nim. Teraz w okresie przecen jego cena obniżyła się trzykrotnie i została tylko S hmmm już zapomniałam, że taki może na mnie pasować, ale same wiecie jak to jest z rozmiarami.

Tematy polityczne omijam, zachowując swoje przemyślenia i obawy dla siebie.
W domu mam rewolucję, mały remont, malowanie i zmiana dekoracji.

Płaszcz - mały sklepik
buty - Embis
Sukienka dresowa już była- n/n

niedziela, 16 lutego 2014

Szarości.


Pogoda nas rozpieszcza, ale to jeszcze nie wiosna; wieczory smagają nas nadal chłodem. Ja dzisiaj skorzystałam ze słoneczka i w samo południe zdjęłam kurtkę, aby zaprezentować mój nowy nabytek. Szarą sukienkę!!!
Dzisiaj bez żadnych kolorowych dodatków, wszystko utrzymane w szaro-czarnej tonacji.

Nadal mam mało czasu na bloga. Kinga skończyła sesję i jest w domu, Kamil pracuje w Częstochowie, więc wieczorem wszyscy jesteśmy w komplecie a wtedy jest jak na Dworcu Centralnym, głośno i wesoło. Jak ja tęsknię za takim hałasem, za przekomarzaniem się moich dzieciaków, wtedy znowu mam dwadzieścia parę lat i życie ma inną barwę.
Dlaczego ten czas tak pędzi, cholera jestem już starszą panią, jakie to przygnębiające. Dobrze, że moje poczucie humoru nadal pozostało w tym samym miejscu tak samo jak rozmiar ubrania, niezmiennie 38.
W tej szarej monotonni życia trzeba szukać pozytywów, aby nie dać się chandrze:P
Śmiać się przy ludziach a płakać w ukryciu. Życie jest jednak brutalne;-)

Dobrej nocy Kochani
Buziaki


Sukienka - mały butik
buty - Embis

piątek, 7 lutego 2014

Pikowania.



Kurtka - Zara
Buty - Embis
Pierścionek - Apart
spodnie - n/n
torebka - n/n
koszula - n/n

Napiętnowana przez niektórych, bo droga, nie dla wszystkich, jednak ja ją lubię, czasami kupuję coś za spore pieniądze a innym razem czekam na wyprzedaże. Oczywiście ZARA.
Na ten pikowany płaszcz miałam ochotę od dawna, ale trochę był za drogi. Teraz w czasie wyprzedaży udało mi się go kupić za połowę ceny.

Znowu WAs kochane zaniedbuję, kręgosłup daje mi się we znaki, córka ma sesję, w pracy kolejna kontrola to i czasu mam mniej dla siebie. Cieszy mnie fakt, że mój syn znalazł pracę w zawodzie elektronika i nie musiał wyjeżdżać za granicę. Ogólnie nie powinnam narzekać, bo najważniejsze, to pracę mieć i zdrowie.
W weekend odpocznę sobie i zajrzę do Was z ogromną radością. Buziaki



oczekiwanie na lato

  "Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" .  Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...