Mam nadzieję, że 13 i do tego piątek minął Wam bez żadnych przykrych niespodzianek. Ja nie jestem przesądna, chociaż na widok czarnego kota pluję przez lewe ramię :-)
Przed nami WOŚP, nie wszyscy wspierają działalność Owsiaka, ja nie będę rozpatrywać tej kwestii, dorabia się czy nie. To sprawa ludzkiego sumienia, ja mogę mówić tylko za siebie. Przypinam czerwone serduszka na znak, że popieram, staram się też wrzucić do puszki jakiś pieniądz.
To mój drugi post w tym roku. Pierwszy, powinnam zacząć od fajerwerków z powitania Nowego Roku, jednak poświęciłam go dziewczynie, której nie dane było dożyć tych fajerwerków.
Mój tegoroczny Sylwester był "nietaneczny", spędziłam go w teatrze opolskim w miłym gronie znajomych. Powiem Wam, że był to mój "pierwszy raz", nigdy wcześniej nie witałam nowego roku w ten sposób.
Na ten wieczór wybrałam "małą czarną" z dodatkiem koronki, która jest nowym moim nabytkiem.
Sukienka - n/n
buty - Kazar
biżuteria - ByDziubeka
Zima nie odpuszcza i daje się we znaki, zarazki szaleją i szerzy się grypa. Ja trzymam się dzielnie czego i Wam życzę. Wszystkiego dobrego Kochani na ten nam panujący od 14 dni 2017 Rok.




