niedziela, 5 października 2014

Jesień w wersji oversize

No i zaczęła się jesień. Pora roku, której nie lubię. Deszcz, mgła, długie wieczory, krótkie dni. Najchętniej otuliłabym się kocykiem i przespała do wiosny, jednak życie stawia mnie do pionu i wzywa do działania. Trzeba stawić czoła przeciwnościom pogodowym i korzystać z ostatnich promyków słońca. Kompletuję garderobę jesienną, przemycam do mojej szafy jeszcze kilka akcentów lata: woalowy szal,koronkową spódnicę, kilka letnich topów. Grube swetry, czapki, płaszcze powróciły do mojej garderoby. Idzie jesień !!!! Aby nie dać się jesiennej chandrze zakładam kolorowe ubrania.
Kolor- zawsze miał wpływ na moje samopoczucie. To co zakładam na siebie odzwierciedla mój nastrój.

W dzisiejszej stylizacji...oversizowy limonkowy sweter i letnia koronka.

sweter - n/n
koronkowa sukienka - mały butik
botki - Embis
torebka - Monnari
zegarek - Quess

piątek, 22 sierpnia 2014

O modzie lekko.


Pogrzeby - ostatnio wpisały się w grafik mojego życia.Żegnam znajomych, sąsiadów, rodzinę.Od ludzi młodych do staruszków.
Przygnębiające uroczystości, które wywołują u mnie zadumę i smutek. W takich chwilach moda schodzi na dalszy plan, a ja zaczynam zastanawiać się nad sensem życia.
Zawsze lubiłam przyglądać się ludziom, obserwować ich zachowania, ich wygląd. W konduktach pogrzebowych dostrzegam znajome twarze na których czas odcisnął swoje piętno. Niby ten sam głos, uśmiech, poczucie humoru a jednak....widać różnicę. CZas biegnie nieubłaganie i nie jest łaskawy.
Postanowiła, przestać już o tym myśleć, zajęłam się porządkami w szafach, aby nie dać się złym i destrukcyjnym myślom.
Przemijanie....hmmm nawet w modzie istnieje. Odkładam ubrania do kartonu z napisem "Ukraina", wiem , że moi znajomi stamtąd lubią paczki z Polski, że czekają, że sprawiam im radość. Nie przywiązuję się do ubrań, modę zawsze traktowałam lekko, po macoszemu i po swojemu. Co nie znaczy, że o siebie nie dbam hehe....zawsze dbałam. Nawet teraz więcej, bo i z wiekiem jest więcej do poprawienia w swoim wyglądzie hahah.
Ostatnio regularnie odwiedzam kosmetyczkę, zdrowo się odżywiam i traktuję modę lekko. Czego i Wam życzę.
Buziaki.

Zdjęcia, które dodałam są z opolskiego ZOO, nie byłam tam od lat, od czasu, kiedy moje dzieci były małe. Wtedy zwiedzanie było inne, chyba weselsze.
Teraz towarzyszyła mi siostra.
Stylizacja letnia i wygodna (sandałki), przecież modę należy traktować lekko.:P
Na ostatnim zdjęciu są żyrafy. Podziwiam ich za dostojnośc. Od zwierząt też można czegoś się nauczyć.


sukienka, sandały - lokalny sklep
torebka Monnari
-


niedziela, 10 sierpnia 2014

Jeszcze kilka dni i będę miałą 2 latka:P

Zniknęłam na jakiś czas, powód jest banalny, mój osobisty fotograf ma wakacje i chodzi swoimi drogami. Zwyczajnie nie ma dla mnie czasu:P Tak to jest, że dorosłe dzieci mają już swój świat. Dzisiejszą niedzielę udało mi się spędzić razem z córką i dzięki temu mogę kilka zdjęć dodać do bloga.Przyznam się, że zaglądałam do Was od czasu do czasu,aby sprawdzić co słychać na moich ulubionych blogach, jednak nie komentowałam, chciałam się przekonać czy potrafię się odzwyczaić od blogowania. Wróciłam, więc jednak nie, bo blog jest jak narkotyk, raz spróbujesz a potem trudno o detox:P
Za kilka dni mój blog będzie miał 2 lata. Nie dodaję wpisów regularnie i nie mam zbyt wiele postów,bo blog powstał jako antidotum na nudę i trochę dla zabawy. Niech więc świat kręci się dalej.

Czas letni nieubłaganie zaczyna się kończyć, pora więc pomyśleć o wakacjach i odpoczynku dla siebie. Lubię czuć dotyk ciepłego piasku pod stopami, gdy w kraju już zawiewa chłodem. Wrzesień to dobry czas na wyjazd.

Dzisiejsza stylizacja to moje nowości. Kombinezon wysłałam ze strony polecanej przez Kasię Tusk. Torebkę kupiłam na wyprzedażach letnich tak samo jak pierścionek. Jedynie buty są z ubiegłego roku, ale rzeczy, które lubię zatrzymuję na dłużej.

Ciepło pozdrawiam odwiedzających mnie tutaj:D


kombinezon - Mosquito
buty - Ryłko
torebka - Monnari
pierścionek - Orsay


piątek, 4 lipca 2014

Na granicy kiczu:-)

Nie jestem celebrytką i mój strój nie będzie rozpatrywany na Pudelku, Zeberce czy innym portalu.Do tej pory moje stylizacje, które pokazywałam na blogu były odzwierciedleniem moich codziennych stylizacji. Moda jest różnorodna i daje każdej kobiecie dowolność w wyborze stroju.
Moje ostatnie posty są prowokacyjne. Poprzedni był z tiulową stylizowaną weselnie kreacją. Dzisiaj wydobyłam z szafy błyszczącą sukienkę sprzed 6 lat i postanowiłam pokazać ją światu ponownie. Błyszczące sopelki na sukience migotały w słońcu, a ja testowałam reakcję przechodniów na mój look:P
Ekstrawagancja? czy już kicz? Tak trudno to określić, to tylko cienka linia, po przekroczeniu której stajemy się śmieszni i groteskowi.

Kochani, przekroczyłam tę linię czy zmieściłam się w ramach ekstrawagancji? A może to już tandeta?

Zapraszam do dyskusji.

niedziela, 29 czerwca 2014

Uciekająca panna młoda:D

"Tych lat nie odda nikt
Tych lat nie odda nikt
Gdy swoją drogą ja chodziłam
Swoją drogą Ty......


Nie myślcie, że obchodzę rocznicę ślubu. To nie ta data.
Miałam okazję przymierzyć sukienki tiulowe przywiezione z Włoch. Były w różnych kolorach. Ja wybrałam biała, trochę dla żartu a trochę z przekory. Czy taka sukienka zarezerwowana jest dla młodej dziewczyny? Czy idąc w niej ulicą będę wzbudzać zainteresowanie przechodniów?
Czy mając dorosłe dzieci można zaszaleć?
Można, nawet trzeba. Ja jestem odważna, moda dla mnie to ciągłe eksperymentowanie i poszukiwanie czegoś nowego.

Miłego tygodnia Kochani:*





wtorek, 17 czerwca 2014

Pora na lampkę wina.

Jutro będę świętować swoje imieniny i nie będę miała dla Was czasu, internet odstawiam na bok.
Skromnie... lampka wina, ciastko i miłe chwile z najbliższymi.
Nie będę nic więcej pisać, uciekam spać i Wam też życzę spokojnej nocy.

A dzisiejsza stylizacja :

Spodnie - mały butik kłobucki Lola
koszula - Zara
buty - n/n /już były/
zegarek - Guess
torebka - n/n


wtorek, 10 czerwca 2014

czerwcu trwaj:-)

Powinnam napisać coś mądrego, post, świadczący o tym, iż oprócz szmatek mam w swojej głowie inne wartości. Powinnam..., ale moje życie nabrało teraz zawodowego tempa i nie mam weny na mądre posty. Jestem ciągle zabiegana a w wolnych chwilach oddaje się błogiemu lenistwu na tarasie w domu. Stworzyłam tam kącik w kwiatach z wygodnymi fotelami do odpoczynku. Czytam książki i bujam się na hamaku. Lato nadchodzi.

Postanowiłam, że w miarę swoich możliwości będę dodawać posty i Was odwiedzać, bo polubiłam sporą grupę blogerek. Zakładając bloga nawet przez myśl mi nie przeszło, że będziecie dla mnie tak bardzo ważne.

Dzisiejszy look to

Spodnie - Import Włochy
Bluzka - Mohito
buty - Zara (ubiegłoroczna kolekcja)
zegarek - Guess
torebka - n/n




oczekiwanie na lato

  "Nie chodzi o to, by czekać aż burza minie, tylko nauczyć się tańczyć w deszczu" .  Nauczyłam się odpuszczać, poczułam, że chcę ...